Decyzja

Wszystko zaczęło się od rozmów o podróżowaniu i luźnego rzucenia przez Filipa propozycji, żebyśmy w te wakacje pojechali do Rumuni. Ja, jak to ja, długo się nie zastanawiałam. Po szybkiej kalkulacji ile by wypadało miesięcznie oszczędzić na takiego tripa – zdecydowaliśmy! Jedziemy!

Przygotowania

Przez dłuższy czas nic się w temacie nie działo (poza pieniążkami mniej lub bardziej regularnie spływającymi na konto oszczędnościowe), nawet termin nie był klepnięty. Ale im było bliżej do okresu wakacyjnego, tym bardziej nużyło biuro a myśli odpływały do marzeń o Karpatach i legend o Draculi. A że, jak to mamy w zwyczaju, chcieliśmy ugryźć temat na grubo, wzięliśmy się za odpowiednio grube przygotowania. Pierwszy krokiem był research. Oboje zaczęliśmy czytać, i oboje wystartowaliśmy od blogów. Chcieliśmy usłyszeć zdanie ludzi, którzy tam byli, na bok odkładając na razie książkowe przewodniki i ciocię Wikipedię (na koniec posta możecie zobaczyć, z których blogów korzystaliśmy i serdecznie je polecamy 😊).

Koncepcja była prosta: zobaczyć jak najwięcej w dwa tygodnie, a do tego poczuć ten kraj, a nie tylko prześlizgnąć się po jego powierzchni. Założyliśmy, że będziemy rezerwować noclegi z dnia na dzień, prawdopodobnie codziennie w innym miejscu (Booking.com forever). Uparłam się też przy namiocie, ponieważ w Rumunii można bez problemu nocować na dziko (poza Parkami Narodowymi), a takiej okazji nie mogłam przepuścić. Oprócz zobaczenia architektury i zabytków tego kraju, chcieliśmy też zanurzyć się w rumuńskiej przyrodzie (ależ nas ciągnęło w Karpaty! A zajmują one aż 30{0afca1ae70f8163580fd2a74633850f75e56a654e1f2ac2cbe75e95fdf85d469} powierzchni kraju).

Przed wyjazdem

Szybko stworzyliśmy więc listę rzeczy, które musimy załatwić przed wyjazdem:

  1. Pełny przegląd auta, skoro mamy zrobić nim kilka tysięcy kilometrów (przydał się! Drobnej naprawy wymagał prawy przegub, cokolwiek by to miało być)
  2. Metoda na płatności za granicą (polecamy kartę Revolut! Jest bardzo wygodna i pozwala na płacenie w 25 walutach, bez podwójnego przewalutowania. Dla ciekawych szczegółów zapraszamy do wpisu z bloga jakoszczedzacpieniadze.pl, który był naszym źródłem wiedzy na ten temat: https://jakoszczedzacpieniadze.pl/revolut-karta-wielowalutowa-nie-tylko-na-wakacje )
  3. Wyrobienie kart EKUZ (Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, potwierdzającej ubezpieczenie zdrowotne w Twoim kraju w ramach UE)
  4. Określenie co trzeba zabrać / dokupić przed podróżą
  5. Zaplanowanie atrakcji i trasy przejazdu (czytając blogi zapisywaliśmy miejsca, które chcielibyśmy odwiedzić a później wrzucaliśmy je na współdzieloną mapę Google. Na tej podstawie określiliśmy przybliżoną trasę, którą mieliśmy pokonać; poniżej możecie zobaczyć jak ona ostatecznie wyglądała).

trasa podróży po Rumunii, mapa

 

Zakupy zostały zrobione, plan gotów, współpracownicy i rodziny pożegnane. Ale został jeszcze jeden element przygotowań. Padł pomysł, żeby prowadzić swego rodzaju pamiętnik z podróży, dla archiwizacji wspomnień. Więc czemu by nie prowadzić go online i podzielić się z Wami naszą przygodą? 😊 Tak narodził się blog stopynadesce.pl.

mapa Rumunii

 

 

Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się udało! Jeszcze nie wiemy czy zabraliśmy wszystko i czy nasz plan jest dobry, ale nie możemy się już doczekać tego wszystkiego, co przed nami!

A.

 

 

PS. Blogi, które pomogły nam w zaplanowaniu podróży i które serdecznie polecamy:

Biegun Wschodni

Roadtrip Bus

Sekulada (tutaj link do jednego wpisu, a jest ich dużo więcej!)

Życie w podróży

 

Dla ciekawskich, nasze podsumowanie tego wyjazdu:

Nasze podsumowanie wyjazdu do Rumunii

 

 

 

Recommended Posts