Czeskie Skalne Miasto – weekend blisko granicy

Ależ to była długa przerwa. Zbyt długa. Nie byliśmy na wyjeździe 2 miesiące i zaczęliśmy zauważać u siebie „zespół niedoboru drogi” (taka jednostka chorobowa). Do jego objawów zalicza się przeglądanie podróżniczych kont na Instagramie, czytanie blogów, oglądanie podróżniczych filmów, nałogowe czytanie National Geographic, rozbudowywanie swojej listy miejsc do odwiedzenia i kompulsywne kupowanie biletów lotniczych – a to wszystko w atmosferze napięcia i rozdrażnienia. Ale w końcu przyszedł początek kwietnia i ruszyliśmy. Nareszcie! Czekały na nas czeskie skalne miasta.

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Skalne miasto

Skalne miasto to po prostu zespół formacji skalnych, które układają się w finezyjne zespoły przypominające baszty, placyki czy krużganki. Często zbudowane jest z piaskowca i powstaje w wyniku erozji, czyli niszczenia skał (m. in. przez deszcz i wiatr), zwłaszcza wzdłuż skalnych pęknięć. Skalne miasta można spotkać też w Polsce (np. Błędne Skały, Szczeliniec).

Kiedy puścić wodze wyobraźni, w poruszonych przez żywioły skałach można wyłapać znajome kształty. Co prawda naszym zdaniem ktoś mocno popłynął z nazywaniem niektórych kształtów, ale sam pomysł na nazwy nam się podoba – no bo „Skład Sera”?

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Teplickie Skalne Miasto

Naszą bazą wypadową była miejscowość Teplice nad Metují. Dojechaliśmy tam już w piątek – przekroczyliśmy granicę, pojawiły nas (zawsze zabawne) nazwy po czesku i po 10 minutach byliśmy na miejscu! To szybciej niż dojechać z Warszawy w Bieszczady!

Wystartowaliśmy z parkingu przy punkcie Teplické skály, gdzie zostawiliśmy samochód i ruszyliśmy na szlak. Wtedy spotkała nas niespodziewana nagroda za wczesne wyruszenie – dla wchodzących przed 9:00 wejście jest za darmo, kasy nie są jeszcze czynne. Mała rzecz a cieszy 😉 Pierwszą atrakcją był niesamowity punkt widokowy, umieszczony na wysokości prawie 100 m na szczycie jednej ze skał, do którego prowadzą pnące się ostro w górę, strome schody. Już po powrocie dowiedziałam się, że w XIII został tam wybudowany zamek! Nazywał się Zamek Strzemię i stał tam prawie 3 wieki. Został zniszczony prawdopodobnie ok XV wieku, w okresie wojen husyckich lub trochę później. Zawsze takie miejsce budzą we mnie refleksję – jak ludzie prawie tysiąc lat temu, bez naszych współczesnych maszyn budowlanych, stawiali budowle (ba, zamki!) w tak niedostępnych i niegościnnych miejscach? Niebywałe.

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach Zamek Strzemię

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach Zamek Strzemię

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach Zamek Strzemię

Teplickie Skały podobno są mniej popularne niż Adrszpackie (zapewne wynika to z większego zagęszczenia skalnych atrakcji). Naszym zdaniem zupełnie niesłusznie! Kiedy wyruszysz na szlak wcześnie, kiedy jeszcze nie ma ludzi, a słońce lekko muska wiosenne liście, możesz znaleźć tam dużo spokoju i majestatycznego piękna, które nie przestanie Cię zadziwiać.

Niesamowita była rozbieżność temperatur, kiedy szliśmy. Od 15-17 stopni, do prawie 0, kiedy weszliśmy w wąskie korytarzyki, w których ciągle leżał śnieg! Nie byłam zbytnio przygotowana na takie temperatury, więc to był ten moment, w którym zatęskniłam za rękawiczkami i czapką.

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

 

Adrszpaskie Skały

Może nie do końca rozumiemy większą popularność Adrszpaskich Skał, ale na pewno doświadczyliśmy jej na własnej skórze. Było tam już naprawdę bardzo dużo ludzi, a momentami robiło się aż ciasno na szlakach (pomimo początku kwietnia!). W tym rejonie skały są niższe, a tunele szersze i jest większa kumulacja różnych formacji na metr kwadratowy – więc może większa popularność to po prostu kwestia lenistwa i niechęci do chodzenia dużych odległości? Dodatkowo w Adrszpaskich Skałach można wybrać się na spływ taką malutką barką, którą prowadzi samotny flisak i opowiada czeskie żarty. Podsłuchaliśmy zakończenie takiej wycieczki, i sami pożałowaliśmy, że się na taką nie zdecydowaliśmy. Polecamy tego Pana!

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

To tutaj znajduje się słynna brama w skale, która wystąpiła między innymi w „Opowieściach z Narnii”. Podobno powstała w pierwszej połowie XIX, żeby móc zbierać opłaty od wchodzących. Czy to, że już wtedy pobierano opłaty za oglądanie cudów natury to dobrze czy źle? Ciężko powiedzieć. Dobrze jednak myśleć, że już wtedy ludzie znajdowali czas na jej kontemplowanie (na tyle dużo ludzi, żeby opłacało się zbierać od nich pieniądze). Jednym z amatorów skalnych miast był sam Johann Wolfgang von Goethe. Może to właśnie tutaj powstał Faust?

Czeskie Skalne Miasto Teplice AdrszpachCzeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

 

Przejście całego szlaku od Teplic do Ardszpachu zajęło nam ok 6 godzin, razem z milionem przerw na zrobienie zdjęcia i chwilę zadumy. To było magicznych 7-8 km, na których byliśmy trochę sami a trochę mogliśmy cieszyć się naturą w towarzystwie innych. Nie za bardzo mieliśmy pomysł jak wrócić do Teplic, ale wychodząc po drugiej, Adrszpaskiej stronie, czekała nas miła niespodzianka – jest tam stacja kolejki, która odwiozła nas prosto pod nasz parking, na którym czekał Chevi.

Czeskie Skalne Miasto Teplice Adrszpach

Wniosek mamy jeden – to świetny kierunek dla każdego. Trasy nie są wymagające ani długie, za to bardzo malownicze. Pozwalają głowie odpocząć. Do tego rozprostowują zmarszczki na szyi, które mamy od patrzenia w telefon – tutaj ciągle patrzysz w górę!

 

Praktyczne informacje

  1. Koszt wejścia do Teplickich Skał wynosi 100 czeskich koron dla osoby dorosłej.
  2. Parking dla samochodu osobowego kosztuje 100 koron (nas i ta opłata ominęła, dzięki pojawieniu się przed 9:00).
  3. Polecamy nocleg w Hotelu STŘELNICE w Teplicach – bardzo fajny standard, smaczne jedzenie (choć nie jesteśmy fanami knedlików) i niesamowicie pomocna obsługa – kiedy Filip zaniemógł po naszym powrocie w sobotę właścicielka załatwiła dla niego baterię leków.

A.